Masz czasami wrażenie, że pieniądze znikają szybciej, niż zdążysz się zorientować?
Wchodzisz do sklepu z myślą, że kupisz kilka potrzebnych rzeczy. Chleb, mleko, coś na śniadanie, produkty na obiad dla dzieci. Niby nic wielkiego.
A potem stajesz przy kasie i widzisz kwotę, która po raz kolejny jest wyższa, niż zakładałaś.
I zaczynasz się zastanawiać:
„Jak to możliwe? Przecież nie kupiłam niczego nadzwyczajnego.”
Do tego dochodzą zakupy robione w pośpiechu, dzieci proszące o kolejną rzecz, promocje, których nie planowałaś, oraz produkty, które miały być potrzebne, ale ostatecznie lądują gdzieś z tyłu szafki.
A przecież zakupy to tylko jedna z wielu rzeczy, o których musisz pamiętać.
Dom, dzieci, praca, obiady, szkoła, przedszkole, pranie i mnóstwo małych spraw, które pojawiają się każdego dnia.
Czy w takiej sytuacji w ogóle można zacząć oszczędzać bez dokładania sobie kolejnego obowiązku?
Mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość.
Nie musisz od razu zmieniać całego sposobu robienia zakupów. Nie musisz rezygnować ze wszystkiego, co lubisz, ani spędzać wieczorów na porównywaniu cen każdego produktu.
Możesz zacząć od kilku prostych kroków.
I właśnie o tym chciałbym Ci dzisiaj opowiedzieć.
Dlaczego tak trudno zacząć oszczędzać na zakupach?
Zanim przejdziemy do konkretnych kroków, warto powiedzieć sobie jedną rzecz.
Problem nie zawsze polega na tym, że kupujesz za dużo. Czasami kupujesz po prostu bez odpowiedniego przygotowania.
Wyobraź sobie zwykły dzień.
Rano trzeba przygotować dzieci do szkoły lub przedszkola. Później praca, obowiązki, odebranie dzieci, a wieczorem jeszcze pytanie:
„Co dzisiaj zrobimy na obiad?”
W lodówce niewiele zostało. Nie ma czasu na długie zastanawianie się. Wsiadasz do samochodu albo idziesz do sklepu.
Na miejscu przypominasz sobie, że przydałoby się jeszcze kilka rzeczy. Potem zauważasz promocję. Dziecko prosi o przekąskę. A na końcu bierzesz coś na zapas, bo przecież może się przydać.
I tak właśnie powstają zakupy, które miały być małe, a kończą się dużym rachunkiem.
Nie oznacza to, że robisz coś źle.
Po prostu kiedy masz dużo na głowie, trudno podejmować dziesiątki przemyślanych decyzji podczas każdej wizyty w sklepie.
Dlatego oszczędzanie warto zacząć jeszcze przed wejściem do sklepu.
Krok 1. Zobacz, na co naprawdę wydajesz pieniądze
Wiem, że możesz pomyśleć:
„Przecież ja doskonale wiem, ile wydaję na zakupy.”
Ale czy wiesz, które produkty najbardziej zwiększają rachunek?
Czy są to podstawowe produkty spożywcze? Przekąski? Napoje? Gotowe dania? A może rzeczy, które kupujesz przy okazji?
Nie chodzi o to, żebyś teraz analizowała każdy paragon z ostatnich kilku miesięcy.
Zacznij znacznie prościej.
Przyjrzyj się kilku najbliższym zakupom
Przez tydzień lub dwa zwróć uwagę na to:
- ile pieniędzy wydajesz podczas jednej wizyty w sklepie,
- jak często robisz zakupy,
- które produkty kupujesz regularnie,
- co trafia do koszyka bez wcześniejszego planu,
- czy zdarza Ci się kupować rzeczy, które już masz w domu.
Nie musisz od razu wszystkiego zmieniać.
Najpierw po prostu zobacz, jak wyglądają Twoje codzienne zakupy.
To trochę jak wtedy, gdy chcesz uporządkować szafę. Zanim zaczniesz wyrzucać lub układać rzeczy, dobrze jest zobaczyć, co właściwie się w niej znajduje.
Z zakupami jest podobnie.
Krok 2. Zanim pójdziesz do sklepu, sprawdź, co już masz
To jeden z najprostszych sposobów na rozpoczęcie oszczędzania.
I co ważne – nie wymaga szukania żadnych promocji.
Zanim przygotujesz listę zakupów, zajrzyj do:
- lodówki,
- zamrażarki,
- szafek kuchennych,
- spiżarni, jeśli ją masz.
Sprawdź, jakie produkty są już w domu.
Może masz makaron, ale brakuje Ci tylko warzyw do obiadu?
Może w zamrażarce znajduje się mięso, o którym zupełnie zapomniałaś?
Może w szafce czeka ryż, a obok niego puszka pomidorów, z których można przygotować prosty posiłek?
Czasami kupujemy kolejne produkty nie dlatego, że ich potrzebujemy, ale dlatego, że nie pamiętamy, co już mamy.
A przecież szkoda wydawać pieniądze na coś, co czeka na nas w domu.
Nie chodzi o wykorzystanie wszystkiego za wszelką cenę
Nie musisz nagle przygotowywać obiadu z pięciu przypadkowych produktów.
Wystarczy, że przed zakupami zadasz sobie pytanie:
„Co już mam i co mogę wykorzystać w najbliższych dniach?”
To dobry początek.
Krok 3. Zastanów się, co przygotujesz do jedzenia
Czy zdarzyło Ci się kiedyś wrócić z zakupów i pomyśleć:
„Kupiłam tyle rzeczy, a właściwie nadal nie wiem, co zrobić na obiad”?
To naprawdę częsta sytuacja.
W sklepie łatwo wrzucać do koszyka produkty, które wyglądają apetycznie lub wydają się przydatne. Dopiero później okazuje się, że brakuje kilku składników do konkretnego dania.
Dlatego przed zakupami spróbuj odpowiedzieć sobie na jedno pytanie:
„Co chciałabym przygotować do jedzenia w najbliższych dniach?”
Nie musisz planować całego miesiąca.
Nie musisz tworzyć idealnego jadłospisu.
Na początek wystarczy kilka pomysłów na obiady.
Na przykład:
- poniedziałek – zupa pomidorowa,
- wtorek – makaron z warzywami,
- środa – pieczony kurczak z ziemniakami,
- czwartek – naleśniki,
- piątek – coś prostego z produktów, które zostały.
Oczywiście możesz dopasować wszystko do swoich dzieci, czasu i tego, na co macie ochotę.
Najważniejsze jest to, żebyś wiedziała, po co kupujesz konkretne produkty.
Bo kiedy masz pomysł na posiłek, łatwiej określić, czego rzeczywiście potrzebujesz.
Krok 4. Przygotuj listę zakupów
I tutaj dochodzimy do narzędzia, które może naprawdę ułatwić Ci codzienne zakupy.
Do listy zakupów.
Być może już z niej korzystasz. Być może zapisujesz produkty w telefonie, na kartce albo w wiadomości do samej siebie.
Niezależnie od tego, jaką formę wybierasz, najważniejsze jest jedno:
Zapisuj to, czego potrzebujesz, zanim wejdziesz do sklepu.
Dlaczego?
Bo kiedy jesteś zmęczona, masz mało czasu i próbujesz jednocześnie pamiętać o wielu rzeczach, łatwo coś przeoczyć.
A później trzeba wrócić do sklepu.
Albo kupić coś dodatkowego, bo zabrakło składnika do obiadu.
Lista zakupów pomaga uporządkować te informacje.
Jak przygotować prostą listę?
Zamiast zapisywać produkty przypadkowo, możesz podzielić je na kilka grup:
Warzywa i owoce
- marchew,
- ziemniaki,
- jabłka.
Nabiał
- mleko,
- jogurt,
- ser.
Produkty na obiady
- makaron,
- mięso,
- pomidory w puszce.
Produkty, których brakuje w domu
- papier kuchenny,
- płyn do naczyń,
- inne potrzebne rzeczy.
Dzięki temu łatwiej sprawdzić, czy lista jest kompletna.
I nie musisz zastanawiać się w sklepie:
„Co ja jeszcze miałam kupić?”
Krok 5. Zanim włożysz coś dodatkowego do koszyka, zatrzymaj się na chwilę
To chyba jeden z najtrudniejszych momentów podczas zakupów.
Masz już przygotowaną listę, ale nagle widzisz coś, czego wcześniej nie planowałaś kupić.
Może to być produkt w promocji.
Może nowa przekąska dla dzieci.
Może coś, co po prostu wygląda interesująco.
I pojawia się myśl:
„Wezmę, przecież może się przydać.”
Czasami rzeczywiście się przyda.
Ale czasami po prostu wydasz kolejne pieniądze.
Dlatego przed włożeniem dodatkowego produktu do koszyka zadaj sobie jedno pytanie:
„Czy naprawdę potrzebuję tego produktu podczas najbliższych dni?”
Nie:
- „Czy jest tani?”
- „Czy inni go kupują?”
Tylko:
„Czy jest mi teraz potrzebny?”
Jeżeli odpowiedź brzmi „tak” – w porządku.
Jeżeli nie jesteś pewna, możesz odłożyć produkt i zastanowić się nad nim jeszcze raz.
Nie chodzi o to, żeby odmawiać sobie każdej przyjemności.
Chodzi o to, żeby nie podejmować każdej decyzji zakupowej pod wpływem chwili.
Krok 6. Nie traktuj każdej promocji jak okazji do oszczędzania
Promocje potrafią być pomocne.
Jeżeli kupujesz produkt, którego rzeczywiście potrzebujesz, i możesz zapłacić za niego mniej, to oczywiście warto to rozważyć.
Ale sama obniżona cena nie oznacza jeszcze, że oszczędzasz.
Wyobraź sobie, że produkt kosztuje 10 zł zamiast 15 zł.
Brzmi dobrze.
Tylko że jeśli w ogóle nie planowałaś go kupować, to nie zaoszczędziłaś 5 zł. Po prostu wydałaś 10 zł.
To niewielka różnica przy jednym produkcie.
Ale jeśli podobnych decyzji podejmujesz podczas każdych zakupów kilka, kwota może zacząć rosnąć.
Dlatego warto pamiętać:
Największą oszczędnością nie zawsze jest kupienie czegoś taniej. Czasami jest nią niekupienie tego, czego wcale nie potrzebujesz.
I to jest bardzo ważna zasada, szczególnie wtedy, gdy robisz zakupy dla całej rodziny.
Krok 7. Po zakupach nie wyrzucaj sobie błędów – wyciągnij jeden wniosek
Załóżmy, że wróciłaś ze sklepu.
Sprawdzasz rachunek i widzisz, że znowu wydałaś więcej, niż planowałaś.
Co wtedy?
Możesz pomyśleć:
„Znowu mi nie wyszło. Nie potrafię oszczędzać.”
Ale czy to naprawdę Ci pomoże?
Moim zdaniem lepiej zadać sobie inne pytanie:
„Co mogę zrobić odrobinę inaczej podczas następnych zakupów?”
Może następnym razem warto sprawdzić zamrażarkę?
Może przygotować listę jeszcze przed wyjściem z domu?
Może nie robić dodatkowych zakupów bez konkretnej potrzeby?
Nie musisz poprawić wszystkiego naraz.
Wystarczy jeden wniosek.
Małe zmiany mają znaczenie
Jeżeli podczas kolejnych zakupów uda Ci się uniknąć jednego niepotrzebnego produktu, to już jest krok.
Jeżeli dzięki sprawdzeniu szafek nie kupisz czegoś, co już masz – również.
Jeżeli przygotowana lista pomoże Ci szybciej zrobić zakupy – to także korzyść.
Oszczędzanie nie musi zaczynać się od wielkich postanowień.
Może zacząć się od jednej małej decyzji.
Nie musisz robić wszystkiego od razu
Chciałbym, żebyś zapamiętała jedną rzecz.
Nie musisz od jutra stać się mistrzynią oszczędzania.
Masz wystarczająco dużo obowiązków. Nie potrzebujesz kolejnego zadania, które będzie powodowało wyrzuty sumienia.
Jeśli dziś uda Ci się sprawdzić lodówkę przed zakupami – świetnie.
Jeśli jutro przygotujesz krótką listę – bardzo dobrze.
Jeżeli w przyszłym tygodniu zaczniesz zastanawiać się nad dodatkowymi produktami wkładanymi do koszyka – to kolejny krok.
Nie chodzi o perfekcję.
Chodzi o to, żeby zakupy zaczęły być bardziej przemyślane, a Ty nie musiała za każdym razem zastanawiać się, dlaczego rachunek jest tak wysoki.
Prosta checklista przed następnymi zakupami
Zanim wybierzesz się do sklepu, możesz zadać sobie kilka pytań:
- ☐ Czy sprawdziłam, co mam w lodówce?
- ☐ Czy zajrzałam do zamrażarki i szafek?
- ☐ Czy wiem, co przygotuję do jedzenia w najbliższych dniach?
- ☐ Czy zapisałam produkty, których naprawdę potrzebuję?
- ☐ Czy na mojej liście znajdują się rzeczy dla całej rodziny?
- ☐ Czy przed zakupami zastanowiłam się nad tym, czego może zabraknąć?
A podczas zakupów:
- ☐ Czy ten produkt był zaplanowany?
- ☐ Czy naprawdę go potrzebuję?
- ☐ Czy kupuję go dlatego, że jest potrzebny, czy tylko dlatego, że jest w promocji?
Nie musisz od razu odpowiadać na wszystkie pytania.
Wybierz jedno lub dwa i zacznij od nich.
Lista zakupów może pomóc Ci zacząć
Jeżeli chcesz zacząć oszczędzać na zakupach, dobrym pierwszym krokiem jest uporządkowanie tego, co planujesz kupić.
Właśnie dlatego stworzyliśmy ListaZakupow365.pl.
To narzędzie, które pozwala przygotować swoją listę zakupów, mieć ją zawsze przy sobie i – jeśli robisz zakupy wspólnie z rodziną – współdzielić ją z innymi.
Możesz również korzystać z gotowych przepisów kulinarnych, a potrzebne składniki przenieść na listę zakupów. Później wystarczy sprawdzić, co już masz w domu, i usunąć z listy produkty, których nie musisz kupować.
Nie chodzi o to, żeby zakupy stały się kolejnym obowiązkiem.
Chodzi o to, żebyś miała mniej rzeczy do pamiętania i więcej spokoju podczas codziennych zakupów.
Zacznij od jednej listy
Nie musisz zmieniać wszystkiego.
Po prostu przygotuj listę na najbliższe zakupy i zobacz, czy dzięki niej łatwiej będzie Ci zdecydować, czego naprawdę potrzebujesz.
Planuj. Kupuj świadomie. Żyj spokojnie.



.png)


