Jak zaplanować zakupy na tydzień krok po kroku?
Czy zdarza Ci się, że dopiero w środku tygodnia zaczynasz zastanawiać się, co przygotować na obiad?
W poniedziałek jakoś sobie poradziłaś. We wtorek też.
Ale w środę wracasz z pracy, dzieci mają jeszcze swoje zajęcia, ktoś pyta, co będzie na obiad, a Ty otwierasz lodówkę i myślisz:
„Co ja właściwie mogę dzisiaj zrobić?”
Sprawdzasz szafki. Czegoś brakuje.
Przypominasz sobie, że miałaś kupić mleko. Przy okazji przydałby się chleb. A do obiadu, który właśnie wymyśliłaś, brakuje jeszcze kilku produktów.
I znowu trzeba jechać do sklepu.
Jeśli znasz taką sytuację, nie chodzi o to, że robisz złe zakupy.
Po prostu zaczynasz planować każdy dzień osobno.
A można zrobić to łatwiej.
Jeśli większe zakupy robisz w sobotę, wykorzystaj piątkowy wieczór na zaplanowanie całego kolejnego tygodnia.
Nie potrzebujesz na to całego wieczoru. Wystarczy kilkanaście minut.
Zacznij planować dzień przed większymi zakupami
Jeżeli sobota jest Twoim dniem na większe zakupy, piątek wieczorem może stać się Twoim dniem planowania.
Kiedy dzieci już odpoczywają albo masz chwilę dla siebie, usiądź na kilkanaście minut i spójrz na nadchodzący tydzień.
Nie zaczynaj jednak od pytania:
„Co mam kupić?”
Najpierw zastanów się:
„Jak wygląda mój przyszły tydzień?”
To niewielka różnica, ale bardzo zmienia sposób planowania.
Krok 1. Sprawdź, co już masz w domu
Zanim zaczniesz tworzyć listę, zajrzyj do lodówki, zamrażarki i szafek.
Nie musisz robić dokładnego spisu wszystkich produktów.
Sprawdź po prostu, co możesz wykorzystać w najbliższych dniach.
Masz jeszcze makaron?
W zamrażarce jest kurczak?
Zostało kilka jogurtów?
Masz ziemniaki, ryż albo kaszę?
Świetnie.
Uwzględnij te produkty w swoim planie i nie kupuj ich ponownie.
Dzięki temu planowanie zaczynasz od tego, co już masz, zamiast od pustej kartki.
Krok 2. Sprawdź, jak wygląda Twój tydzień
Teraz spójrz na kalendarz.
To szczególnie ważne, jeśli masz dzieci, bo każdy tydzień może wyglądać trochę inaczej.
Może w poniedziałek wracasz z pracy wcześniej.
We wtorek dziecko ma trening.
W środę masz zebranie w szkole.
W czwartek wrócisz później.
A w piątek wszyscy są już zmęczeni i chcesz przygotować coś naprawdę szybkiego.
Dlatego nie planuj wszystkich dni tak samo.
Najpierw dopasuj jedzenie do swojego życia.
Na dni, w których masz więcej czasu, możesz zaplanować obiad wymagający trochę więcej przygotowania.
Na bardziej zabiegane dni wybierz coś prostego.
To naprawdę może zrobić różnicę.
Krok 3. Zaplanuj obiady na cały tydzień
Nie musisz od razu planować każdego śniadania, każdej kolacji i każdej przekąski.
Zacznij od obiadów.
Przykładowo Twój tydzień może wyglądać tak:
- Sobota: większy rodzinny obiad
- Niedziela: pieczony kurczak z ziemniakami
- Poniedziałek: zupa pomidorowa
- Wtorek: spaghetti
- Środa: tortille
- Czwartek: zupa lub danie jednogarnkowe
- Piątek: coś szybkiego, np. zapiekanka
Nie chodzi o to, żeby ten plan był idealny.
Chodzi o to, żebyś nie musiała każdego popołudnia wymyślać obiadu od początku.
Krok 4. Zaplanuj większą porcję na więcej niż jeden dzień
To może być jeden z najprostszych sposobów na ułatwienie sobie tygodnia.
Nie każdy obiad musi być przygotowany tylko na jeden dzień.
Jeśli wiesz, że w poniedziałek będziesz miała mało czasu, możesz przygotować wcześniej większą porcję.
Na przykład w niedzielę gotujesz większy garnek zupy.
W niedzielę jecie ją na obiad, a część zostaje na poniedziałek.
Albo przygotowujesz większą porcję sosu.
Jednego dnia podajesz go z makaronem, a kolejnego możesz wykorzystać go do innego prostego dania.
Możesz też upiec więcej mięsa i wykorzystać jego część następnego dnia do tortilli, sałatki czy kanapek.
Nie chodzi o gotowanie na cały tydzień.
Wystarczy, że raz czy dwa razy w tygodniu przygotujesz trochę więcej.
Dzięki temu jeden dzień z większą ilością gotowania może ułatwić Ci kolejny, bardziej zabiegany dzień.
Krok 5. Zamień obiady na listę produktów
Teraz dopiero przechodzisz do tworzenia listy zakupów.
Spójrz na zaplanowane obiady i zastanów się, czego potrzebujesz.
Załóżmy, że we wtorek planujesz spaghetti.
Potrzebujesz:
- makaronu,
- mięsa,
- pomidorów lub passaty,
- cebuli,
- przypraw.
Ale zanim wpiszesz wszystko na listę, sprawdź jeszcze raz swoje zapasy.
Makaron już masz?
Nie kupujesz go.
Cebula jest w szafce?
Też nie musi trafić na listę.
Brakuje mięsa i passaty?
To właśnie one powinny znaleźć się na liście.
W ten sposób nie zastanawiasz się w sklepie, co może Ci się przydać.
Wiesz, po co robisz zakupy.
Krok 6. Zbierz produkty potrzebne na cały tydzień
Teraz połącz produkty potrzebne do wszystkich zaplanowanych posiłków.
Jeżeli pomidory są potrzebne do dwóch dań, uwzględnij je razem.
Jeżeli dzieci codziennie jedzą jogurty, pomyśl o ilości na cały tydzień.
Jeżeli pieczywo możesz kupić na zapas lub część zamrozić, uwzględnij to w swoim planie.
Twoja lista zaczyna wtedy wynikać z konkretnego tygodnia.
Może wyglądać na przykład tak:
Warzywa i owoce
- pomidory
- papryka
- ziemniaki
- banany
- jabłka
Nabiał
- mleko
- jogurty
- ser
Mięso
- kurczak
- mięso mielone
Produkty suche
- makaron
- tortilla
- ryż
Pieczywo
- chleb
- bułki
I nagle sobotnie zakupy stają się dużo prostsze.
Krok 7. W sobotę robisz zakupy według gotowego planu
Nadszedł dzień zakupów.
Nie zaczynasz od zastanawiania się, czego potrzebujesz.
Masz już przygotowaną listę.
Wiesz, co masz w domu.
Wiesz, co planujesz przygotować.
Wiesz, które dni będą bardziej zabiegane.
Po prostu realizujesz przygotowany wcześniej plan.
Oczywiście nie oznacza to, że każdy tydzień musi wyglądać dokładnie tak samo.
Jeżeli coś się zmieni — zmieniasz również plan.
Dziecko może zachorować. Może pojawić się niespodziewane spotkanie. Możesz po prostu nie mieć ochoty na zaplanowane danie.
To nic złego.
Plan ma Ci pomagać, a nie być kolejnym obowiązkiem.
Jak może wyglądać Twój nowy rytm tygodnia?
Możesz zrobić z tego prosty nawyk:
Piątek wieczorem
15–20 minut na planowanie.
Sprawdzasz:
- co masz w domu,
- jak wygląda kolejny tydzień,
- co przygotujesz na obiady,
- które dania możesz zrobić na więcej niż jeden dzień,
- czego potrzebujesz.
Sobota
Większe zakupy.
Masz już gotową listę i kupujesz produkty potrzebne na najbliższe dni.
Niedziela
Jeśli masz trochę więcej czasu, możesz przygotować większą porcję jednego z dań.
Poniedziałek–piątek
Nie zaczynasz każdego dnia od pytania:
„Co dzisiaj ugotować?”
Masz już przygotowany kierunek.
Nie musisz planować idealnie
Na początku możesz zaplanować tylko kilka obiadów.
Możesz też zostawić jeden dzień jako „dzień awaryjny” na wykorzystanie tego, co zostało z poprzednich dni.
Nie chodzi o to, żeby stworzyć perfekcyjny harmonogram.
Chodzi o to, żeby przenieść część decyzji z zabieganego tygodnia na spokojniejszy piątkowy wieczór.
Bo dużo łatwiej poświęcić kilkanaście minut na planowanie wtedy, gdy masz chwilę spokoju, niż codziennie po pracy zastanawiać się, co przygotować na obiad.
Zapamiętaj te 5 kroków
Jeśli chcesz zacząć od najbliższego tygodnia, zapamiętaj:
- Piątek – sprawdź, co masz w domu.
- Sprawdź kalendarz i zobacz, jak wygląda Twój tydzień.
- Zaplanuj obiady, dopasowując je do swoich dni.
- Zobacz, co możesz przygotować w większej ilości.
- Na podstawie planu przygotuj listę na sobotnie zakupy.
To naprawdę wystarczy.
Nie musisz planować całego miesiąca.
Wystarczy zaplanować najbliższe 7 dni.
A swoją listę możesz mieć zawsze przy sobie
Jeśli do tej pory zapisywałaś wszystko na kartce, możesz oczywiście nadal tak robić.
Jeżeli jednak wygodniej jest mieć listę w telefonie, możesz wykorzystać ListaZakupow365.pl.
Możesz przygotować swoją listę przed zakupami i mieć ją przy sobie wtedy, kiedy jest Ci potrzebna.
Dzięki temu piątkowe planowanie może zakończyć się gotową listą, którą w sobotę zabierasz ze sobą na zakupy.
Piątek – planujesz.
Sobota – robisz większe zakupy.
Kolejne dni – korzystasz z przygotowanego planu.
I zamiast codziennie zastanawiać się, co kupić i co ugotować, masz już przygotowany kierunek na cały tydzień.
